Opel Corsa C 1.7 DI 2002
Autor Wiadomość
 ChrisFix 


Informacje
podlaskie

LPG: Nie
Imię: Krzysztof
Wiek: 25
Dołączył: 17 Lis 2018
Posty: 3
Skąd: Suwałki
Wysłany: 17 Listopad 2018, 21:54   Opel Corsa C 1.7 DI 2002
   Moje auto: Opel Corsa C 1.7 DI


Cześć wszystkim. Skoro już się przywitałem, to teraz wypada pochwalić się automobilem :)

Niektórzy mawiają, że to babski samochód, ale jednak jeżdżą nim nie tylko kobiety ;)

Temat już raz pisałem, ale chyba za długo mi to zajęło, bo forum postanowiło mnie wylogować... Tak więc ochłonąłem i zabrałem się jeszcze raz.

Dane:
- Rok produkcji: 2002
- Silnik: 1.7 DI Isuzu
- Przebieg: ok 209 000 km
- W moim posiadaniu jest 1,5 roku

Co ma na wyposażeniu?
- 4x poduszki powietrzne
- Wspomaganie kierownicy (elektroniczne)
- Fabryczne radio z przyciskami sterowania przy kierownicy
- Klimatyzacja ręczna
- Elektryczne lusterka
- Centralny zamek
- Immobilizer
- Elektryczne szyby z przodu, z tyłu korbotronik
- Felgi ameliniowe (oplowskie) z oponami letnimi 14"
- Felgi stalowe z oponami zimowymi 14"

Naprawy:
- Wymiana kompresora klimatyzacji (miałem nieświadomą przygodę z uciekającym czynnikiem klimatyzacji przez nieszczelność uszczelek przewodów niskiego i wysokiego ciśnienia wychodzących z kompresora, przez co w końcu sprężarka zajechała się).
Wymiana starej części na regenerowaną z gwarancją na papierze, a nie do stu dni (do studni za bramą). Działa i spełnia swoje zadanie jak należy do dnia dzisiejszego. Była to pierwsza poważniejsza rzecz wymieniona samodzielnie przeze mnie w tym samochodzie razem z winowajcami - uszczelkami przewodów
- Wymiana płynów i części eksploatacyjnych (opony, pasek wielorowkowy, przeguby zewnętrzne, itd.)
- Wymiana kompletnego rozrządu
- Wymiana bębnów i szczęk hamulcowych wraz z zestawem sprężyn i linek
- Wymiana wahaczy i drążków
- Poprzedni właściciel mówił, że nie działa regulacja lusterek i że kostka z przyciskami jest do wymiany. Problem polegał na zaśniedziałych stykach. Oczyszczenie ich przywróciło pełną sprawność regulacji

Modyfikacje wykonane:
- Wymieniłem antenę, stara już ledwo się trzymała dachu
- Wymiana żarówek zewnętrznych i wewnętrznych (żarówki wnętrza zmienione na LED)
- Wymiana tłumika z malowaniem farbą wysokotemperaturową (czarna). Wymieniłem cały tłumik, a nie samą końcówkę, którą zaczęła ruda szmata zżerać
- Wypolerowanie większych rys na lakierze
- Przed wymianą - malowanie wahaczy na kolor wiśniowy (podobnie jak drążki kierownicze)

Bolączki do zrobienia na już:
- Czeka mnie wymiana turbosprężarki (łuuuu) :/ Jest pokaźna ryska na części wydechowej turbiny, przez nią uciekają spaliny, a silnik może nie mieć takiej mocy. Musiał to być jakiś czynnik zewnętrzny - kamień(?), bo jeśli byłby to wewnętrzny, turbina dawno by się rozsypała. Dodatkowo zaczęła głośniej pracować przy 2000 obr/min. Jest to konieczne, żeby nie było, że za pół roku wirnik turbiny zrobi kuku
Dobrze czy niedobrze, ale zregenerowana turbina czeka na montaż po 10 dniu przyszłego miesiąca. Wymiana ulży zarówno dla mnie, jak i dla silnika, bo odzyska dawną moc :) Mam na nią pełną dokumentację i gwarancję rozruchową, jak i roboczą.
- Przy okazji wymiany turbiny trzeba wyczyścić zawór EGR i sprawdzić drożność przewodów idących do turbiny
- Wymiana łącznika elastycznego
- Trzeba dobrze wyregulować hamulec ręczny, bo mimo wymienionych części nadal kiepsko hamuje, a przecież to nie tylko hamulec postojowy, ale i awaryjny!
- Do wymiany nadaje się klakson (raz działa, raz nie). Przyciski, przekaźnik, bezpiecznik, przewody - są ok

Mniej istotne:
- Na wiosnę wymiana amortyzatorów i sprężyn z konserwacją kielichów
- Wymiana tarcz i klocków hamulcowych
- Wymiana uszczelki pokrywy zaworów (trochę się poci)
- Wymiana uszczelek (gumowych) wtryskiwaczy (też trochę się pocą)
- Wymiana pompy wody (podobno nie wchodzi w skład kompletu rozrządu)
- Wymiana oleju skrzyni biegów (tylko nie próbujcie mi wmawiać, że jego się nie wymienia)
- Zabezpieczenie niektórych części podwozia (np. belek) i nadkoli przed rdzą
- Pozbycie się problemu ze wskaźnikiem poziomu paliwa w baku (pokazuje tylko do połowy)

Planowane modyfikacje zewnętrzne:
- Wymiana lamp przednich i tylnych
- Zreperowanie drobnych pęknięć zderzaków lub ich wymiana
- Konserwacja progów (kropki rdzy)
- Polerka lakieru wraz z usunięciem śladów rdzy i wgniotek (jest tego na szczęście mało) i dokładnym myciem
- Czyszczenie komory silnika z syfu i malowanie poszczególnych części
- Dokupienie osłon plastikowych pod maską, np. osłona silnika (dół samochodu) czy osłona akumulatora
- Polerowanie lub prędzej - wymiana przedniej szyby razem z uszczelką
- Zabezpieczenie tylnych nadkoli

Planowane modyfikacje wewnętrzne:
- LED'owe oświetlenie wnętrzna - cd
- Zastosowanie okleiny carbonowej ;)
- Wypełnienie szczelin pomiędzy plastikami ozdobną taśmą
- Ogólny zarys koloru wnętrza: czerwony z domieszką niebieskiego światła
- Nowe dywaniki gumowe
- Pokrowce na fotele
- Nowe mieszki gałki (z nową gałką) skrzyni biegów i hamulca ręcznego
- Wymiana tylnych głośników
- Wymiana fabrycznego radia na radio z ekranem dotykowym

Ogólnie jak narazie celuję bardziej w modyfikacje wnętrza niż karoserii.

Trochę moich odczuć.
Zalety:
- Małe spalanie ON - do 4,0l/100 km w cyklu pozamiejskim
- Przystępne używane części w dobrym stanie, jak i zamienniki w przyzwoitych cenach
- Silnik praktycznie nie kopci mimo braku DPF! Co najwyżej zakopci, jeśli kilka dobrych dni się pojeździ po mieście i przyciśnie się po tym czasie do 3 500-4 000 obr/min, to nastąpi naturalne oczyszczenie silnika z sadzy :)
- Diagnosta przy przeglądzie powiedział, że jak na Corsę hamulce są niespotykanie bardzo dobre
- Bezawaryjny silnik, choć z drugiej strony jak to przysłowie mówi - jak dbasz, tak masz
- Nie ma problemów z rdzą. Podwozie jest całe zakonserwowane oprócz części zawieszenia i przewodów hamulcowych
- Temu samochodowi mrozy nie są straszne. Parę dni stał na 20-stopniowym mrozie i odpalił od strzała, prawie jak w lato

Wady:
- Pojawiły się chyba przedmuchy w uszczelkach, bo przy 100 km/h robi się dodatkowo głośno w środku
- Za dobrze w środku słychać silnik
- Samodzielna diagnostyka komputerowa wywołuje szewską pasję...
- W zimię (tak przy -15*C) baaardzo długo się grzeje woda do temperatury roboczej. W środku robi się ciepło w trakcie jazdy, ale jest ciężko uzyskać tą temperaturę. Ten silnik określam jako zmarźlak, bo paradoksalnie normalnie się grzeje od pracy, ale też i się schładza od jazdy w mróz. Może to kwestia termostatu

A teraz część bolesna - największe koszty dotychczasowych modyfikacji i napraw ;)
- Kompletny rozrząd wraz z paskiem wielorowkowym + wymiana - 700 zł
- Wymiana bębnów hamulcowych, szczęk, sprężyn, prowadnic, linek - 650 zł
- Zakup turbosprężarki regenerowanej - 600 zł + pewnie drugie tyle wymiana z odpowiednimi przy tym pracami (wymiana oleju, czyszczenie dolotu, sprawdzenie przewodów, itp).
- Wymiana wahaczy z tulejami, sworzniami i całymi drążkami kierowniczymi - 560 zł
- Wymiana sprężarki A/C Sanden - 350 zł, uszczelki 25 zł, nabicie klimy 100 zł
- Wymiana oleju w ASO na oryginalny oplowski, syntetyczny 5W30 (z 10W40) z wymianą filtra oleju - 265 zł

Parę zdjęć:

Corsa w zimowej szacie:


Plaken-machen :D Nic nie zastąpi mycia gąbką i woskowania na koniec


Wspominany wcześniej tłumik po malowaniu szprajem gotowy do montażu:


A tu wahacze po malowaniu


Do malowania użyłem farb w spray'u (podkład, kolor, klar). Jeśli chodzi o tłumik to malowałem samą farbą żaroodporną (uprzednio oczyszczając go), która uzyskuje pełną wytrzymałość po nagrzaniu się do określonej temperatury.

Stay tuned for more! :) Będę na bieżąco wrzucał wszelkie modyfikacje i postępy w pracach.
 
     
 Czarkoman 


Informacje
wielkopolskie

LPG: Nie
Imię: Cezary
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Paź 2017
Posty: 63
Skąd: Pobiedziska
Wysłany: 17 Listopad 2018, 22:35   
   Moje auto: Opel Corsa C 1.8 GSi


:dp1: Widać, że Corsa trafiła do dobrej osoby ;)
Życzę dalszej takiej wytrwałości, a na pewno posłuży jeszcze sporo czasu
Będę śledził co tam się dalej będzie dziać :)
 
     
 Piecia 



Informacje
mazowieckie

LPG: Nie
Imię: Piotr
Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Dołączył: 02 Mar 2017
Posty: 288
Skąd: Warszawa/Merzig (DE)
Wysłany: 18 Listopad 2018, 00:51   
   Moje auto: Corsa C 1.3 CDTI


ChrisFix, świetny opis :)

super, że tak skrupulatnie dbasz o swoją Corsę :D

masz rację, świat uważa, że Corsa to Babskie auto ;) owszem może jest trochę kobieca, ale jak widać na forum to wielu facetów upodobało sobie ten model :D

Tak jak Czarkoman będę obserwował losy Twojej Corsy :D

Jeszcze raz witam na forum ;)
 
     
 StyxEs 


Informacje
lubelskie

LPG: Nie
Imię: Mariusz
Dołączył: 07 Wrz 2018
Posty: 6
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 19 Listopad 2018, 15:01   
   Moje auto: Corsa B 1.4


Gratuluję, widać, ze się przykładasz do samochodu. Oby Ci długo i bezawaryjnie służył.
 
     
 jacob 


Informacje
dolnoslaskie

LPG: Nie
Imię: Jakub
Dołączył: 10 Maj 2017
Posty: 226
Skąd: Wrocław
Wysłany: 20 Listopad 2018, 08:39   
   Moje auto: Corsa E 1.4 XEL


Piękna prezentacja! I szacun za dbanie o Corsinę;)
Co do babskeigo auta... hmm nie sądzę ;P
 
     
 ChrisFix 


Informacje
podlaskie

LPG: Nie
Imię: Krzysztof
Wiek: 25
Dołączył: 17 Lis 2018
Posty: 3
Skąd: Suwałki
Wysłany: 20 Listopad 2018, 19:52   
   Moje auto: Opel Corsa C 1.7 DI


Dzięki wielkie za zainteresowanie tematem! :)

Obecnie Corsa stoi u mechanika, bo po tym jak chcący lub niechcący obejrzałem lusterkiem turbinę, to postanowiłem ją oddać od razu, nie czekając do wspomnianego "10". Koszt całej operacji wyniesie 900 zł +/- 50 zł, czyli więcej niż zakładałem... Jakbym miał garaż + kanał, to pewnie wyszłaby połowa tej ceny, a jeszcze bym mógł pomalować parę rzeczy przy okazji. Trzeba będzie coś o tym pomyśleć.

Złe wieści są takie, że panowie zabierając się do wymiany turba znaleźli rozpieprzone kolanko łączące turbinę z rurą wydechową (niedość, że turbina, to i kolanko), w którym już krawędzie były nawet nadpalone i niestety nie da rady tego odratować, więc czekam na używkę; w Suwałkach ciężko dostać coś takiego od ręki, nie mówiąc o nówce. Nie mam pojęcia skąd coś takiego się wzięło i chyba nie chcę wiedzieć, ale w takich okolicznościach muszę zacytować pewne przysłowie: Nie ruszaj gówna, bo gorzej zacznie śmierdzieć.

Z drugiej strony lepiej to wszystko zrobić niż czekać, aż by jakieś kawałki się posypały spod podwozia w trakcie jazdy.

Może do końca tygodnia odzyskam? Zobaczymy. Wydam sporo pieniędzy, ale nie będę tego żałował, pocieszam się faktem, że Corsa wyjedzie z warsztatu jako zupełnie inny samochód :)

Na osłodę :)


I jakże dołujący widok, gdy zdaje się wszystko szło po myśli. Coś zawsze musi stanąć na drodze... :sciana:


Jak odzyskam pojazd, to pochwalę się bardziej szczegółowo, co i jak wyszło.
 
     
 Czarkoman 


Informacje
wielkopolskie

LPG: Nie
Imię: Cezary
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Paź 2017
Posty: 63
Skąd: Pobiedziska
Wysłany: 20 Listopad 2018, 20:16   
   Moje auto: Opel Corsa C 1.8 GSi


Ostatnio też poznałem ten ból zostawiania furmanki pieniędzy u fachowców z czekaniem na samochód. Ale jak już wróci zdecydowanie lepsza to będzie warto ;)
 
     
 Piecia 



Informacje
mazowieckie

LPG: Nie
Imię: Piotr
Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Dołączył: 02 Mar 2017
Posty: 288
Skąd: Warszawa/Merzig (DE)
Wysłany: 20 Listopad 2018, 23:21   
   Moje auto: Corsa C 1.3 CDTI


ChrisFix, świetnie, że nie czekasz aż jakimś cudem "samo" się naprawi, albo nie stosujesz zasady, że jak jeździ to po co naprawiać ;)

Czekam na kolejne wpisy ;)
 
     
 ChrisFix 


Informacje
podlaskie

LPG: Nie
Imię: Krzysztof
Wiek: 25
Dołączył: 17 Lis 2018
Posty: 3
Skąd: Suwałki
Wysłany: 27 Listopad 2018, 10:37   
   Moje auto: Opel Corsa C 1.7 DI


Cześć, odebrałem wczoraj Corsę od mechanika i powiem, że zyskałem więcej niż przypuszczałem.
Okazało się, że turbina jest cała(!) (w sensie żadnych pęknięć, itp.), ale po obejrzeniu jej na spokojnie w domu okazało się, że zaczynała już puszczać olej do dolotu, na domiar złego zaczął pojawiać się luz wzdłuż osi, także i tak wymiana byłaby nieunikniona prędzej czy później. Była też strasznie zapaskudzona na obudowie olejem silnikowym, gruszka turbiny to w ogóle kocmołuch, po wytworzeniu sztucznego podciśnienia strzykawką wypluła odrobinę oleju ;/ Wymieniłem można by tak powiedzieć w ciemno złą turbinę na dobrą.
Zdjęć wrzucać nie będę, bo chyba każdy wie, jak wygląda turbina usmarowana olejem :)

Ale dość tych dramatyzmów, przejdźmy do części tej weselszej :)
- Po wymianie silnik odzyskał dawną chwałę i moc
- Szybciej nabiera prędkości, ma o wiele lepsze przyspieszenie niż w ostatnich dniach
- Silnik pracuje ciszej, przestał szarpać przy puszczaniu gazu
- Po zagrzaniu do temperatury roboczej znika całkowicie warkot, który wcześniej miał miejsce powyżej 2 000 obr/min (zagłuszał praktycznie dźwięk silnika)
- Przestało zalatywać palonym olejem napędowym z przodu samochodu
- Czasami ładnie słychać, jak turbo się wkręca na obroty! "muza" Ale to chyba w zależności z której strony wiatr zawieje i to trzeba mieć szyby opuszczone :p

Co dokładnie zostało zrobione:
- Wymiana turbiny ze starej na regenerowaną (producent części firma Mitsubishi) wraz ze wszystkimi uszczelkami
- Wymiana łącznika (kolanka) turbiny z rurą wylotową + uszczelki
- Wspawanie nowego łącznika elastycznego (na bardziej wytrzymały)
- Wyczyszczenie zaworu EGR
- Wymiana oleju silnikowego z filtrem oleju (zostałem przy syntetycznym 5W30)
- Wymiana filtru powietrza (jedna z obligatoryjnych czynności)
- Wyczyszczenie dolotu turbiny
- Sprawdzenie i wyczyszczenie przewodów doprowadzających/odprowadzających olej z turbiny (powinno się je niby wymieniać, ale wyszło że są w bdb stanie, w 100% szczelne i drożne)
- Sprawdzenie układu podciśnienia turbiny
- Streszczając turbina nówka regenerowana i szczelny układ wydechowy, co już daje dużo dla silnika

Kosztorys:
- Turbina: 600 zł
- Łącznik: 150 zł (170 zł wraz z przesyłką)
- Wymiana turbiny w serwisie + zestaw naprawczy: 450 zł
- Czyszczenie EGR - 180 zł
- Filtr oleju: 30 zł
- Wymiana oleju: 216 zł (weszło 4.8 litra, aż się zastanawiam czy aby nie za dużo)
- Łącznik elastyczny: 70 zł
- Spawanie łącznika: 150 zł

Łącznie wyszło ~1 900 zł. Worth it :D
Wiem teraz, w jakim stanie jest turbina i ile mi posłuży, a w razie ewentualnej sprzedaży już śmiało można mówić, że jest dobrze doinwestowana. Szykuje się też wymiana przewodów od podciśnienia, bo robią się powoli poparciałe, ale to na spokojnie już.
Mogę teraz zająć się przyjemniejszymi rzeczami i mniej kosztownymi :)
  
 
     
 Piecia 



Informacje
mazowieckie

LPG: Nie
Imię: Piotr
Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Dołączył: 02 Mar 2017
Posty: 288
Skąd: Warszawa/Merzig (DE)
Wysłany: 27 Listopad 2018, 16:42   
   Moje auto: Corsa C 1.3 CDTI


ChrisFix, świetnie, że Corsa wróciła!

Nagraj jakiś filmik i pokaż jak powinna chodzić Corsa ze wzorową jednostką :D
 
     
.::Pani Reklama::.

pisz smiało! reklama@klubcorsa.pl

Dołaczył : Dawno Temu
Posty : 5000
Skad : Z bazy danych





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu  
Zasady Postowania Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

 
Jumpbox
Skocz do:  



   Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group Sitemap

   Projekt wykonany przez Kaszubski, dla klubcorsa.pl- wszelkie prawa zastrzeżone.
   Kopiowanie postanowień graficznych i elementów ze strony bez zgody administracji- zabronione.