Dzięki serdeczne za odpowiedź. To czekam na zdjęcie
U mnie nic nie buczy, tylko metalicznie dzwoni i z tym jest problem. Zobaczymy.
Mam jeszcze jedną prośbę - mógłbyś mi powiedzieć u jakiegoś dealera kupiłeś auto i gdzie je serwisujesz? Może jak im powiem o takim przypadku, to szybko to zdiagnozują i naprawią. Jak nie tutaj, to na PW
Dzięki serdeczne za odpowiedź. To czekam na zdjęcie
U mnie nic nie buczy, tylko metalicznie dzwoni i z tym jest problem. Zobaczymy.
Mam jeszcze jedną prośbę - mógłbyś mi powiedzieć u jakiegoś dealera kupiłeś auto i gdzie je serwisujesz? Może jak im powiem o takim przypadku, to szybko to zdiagnozują i naprawią. Jak nie tutaj, to na PW
Pozdrawiam
R
Niestety limit danych na załączniki ze zdjęciami na tym forum został przekroczony. Na PW też jest problem.Podaj proszę adres e-mail to wyślę. Serwis który podjął się usunięcia usterki to Delta Plus w Chorzowie na ul. Wojska Polskiego. Samochód kupiłem u Kanclerza, ale tam w serwisie pracują chyba głusi.
Jakby co to wrzuciłem mojego maila w prywatnej wiadomości do Ciebie
Ja do mojego serwisu wybieram się przy okazji wymiany kół na letnie, ale to jeszcze czas. Poproszę ich o ponowne sprawdzenie usterki z tym dźwiękiem, albo chociaż jej zniwelowanie nawet jakimś druciarskim sposobem (wyciszenie/dociążenie tłumika, cokolwiek) - bo już w głowę dostaję.
Gdyby kogoś interesował rozwój sprawy...
Po około 5 zgłoszeniach tego problemu w serwisie na dobrą sprawę nie udało się go rozwiązać. Początkowo tak jak pisałem pracownicy jedynie coś tam dokręcali w osłonie termicznej tłumika i pomagało to na chwilę - nawet na kilka godzin tylko. Kolejne wizyty to już było większe kombinowanie z poprawianiem zawieszenia silnika, a raz przy okazji przeglądu poprawiono też zawieszenie osłony filtra LPG.
Problem w tym, że po czasie denerwujący dźwięk w aucie było słychać coraz mocniej, jak trzeszczenie kiepskiego plastiku.
Ostatnio się wkurzyłem i zajrzałem pod schowek w miejscu, z którego dochodzi dźwięk. Poprawiłem osłonę filtra kabinowego pod schowkiem, uderzyłem schowek kilka razy pięścią oraz mocno dokręciłem wszystkie jego śruby.
Okazuje się, że rezonowanie w kabinie słychać już znacznie mniej... Więc denerwujące trzeszczenie plastiku to był głównie plastik schowka, który wchodził w rezonans z tłumikiem.
Brzęczenie z dołu nadal pozostaje, ale znacznie mniej uciążliwe i to już chyba tylko zmiana tłumika mi pomoże.
W każdym razie wrzuciłem jeszcze do schowka materiałowe torby, żeby go wypchać i usztywnić i pomyślę jeszcze o jakichś uszczelkach, żeby mniej latał.
Serwisu mam już serdecznie dosyć i z takimi pierdołami dźwiękowymi nie ma co do nich jeździć
To niezła historia.
U mnie były stuki z mechanizmu wycieraczek (podszybie), ale dość trudne do zdiagnozowania, bo nie zawsze się pojawiały i to nawet wtedy kiedy wycieraczki nie pracowały. Pojechałem w środę na serwis i sprawdzili i potwierdzili, że jest luz na mechanizmie i będą mi go wymieniać w ramach gwarancji (mam na 4 lata).
Trochę się obawiałem, czy nie będą chcieli mnie olać, ale dość profesjonalnie podeszli, więc jestem miło zaskoczony.
Co do trzeszczenia plastików, to ja niestety potwierdza, że u mnie wnętrze zaczyna trzeszczeć coraz bardziej i to z różnych okolic: słupki drzwi, tylne drzwi i półka bagażnika, a także czasem coś z okolic deski rozdzielczej, chyba też blisko schowka.
Na początku byłem bardzo zadowolony z jakości spasowania, ale już po trzech latach widać, że nie jest najwyższa - trochę słabo.
Wracam z uaktualnieniem tematu - problem jednak nie został rozwiązany...
Okazało się, że poprawę przyniosły upały. Po prostu widocznie metal tłumika od wysokiej temperatury się rozciągnął i przestał trzeszczeć i rezonować.
Po deszczach i zmianie pogody na nieco chłodniejszą problem dalej się pojawia.
W ogóle jakaś tam plecionka jednak jest przy układzie wydechowym za katalizatorem. Ale później to już tylko prosta rura aż do samego tłumika końcowego - środkowego nie ma. W sumie już po gwarancji mam, więc może sobie wymienię ten tłumik cały... Możliwe, że przy tej plecionce poniżej coś też trzeszczy - cholera wie. Cóż za wspaniała konstrukcja :|
Jeżeli kogokolwiek interesuje jeszcze ten wspaniały temat mojego denerwującego problemu, to uprzejmie informuję, że na przestrzeni tych lat:
1. Męczyłem ASO już po gwarancji, bo podejrzewałem katalizator. Stwierdzili, że nie ma opcji. Dwa dni pod rząd ogarniali auto, kombinowali, aż w końcu stwierdzili, że ten typ tak ma, bo z LPG nie ma tłumika środkowego. Mieli podobno nawet inną sztukę tego auta i było tak samo.
Według nich to co najwyżej może tak robić plastikowa pokrywa silnika. Zdjęli ją i miało być lepiej. No i chwilę było lepiej, ale jednak okazało się, że to przez letnie temperatury - wtedy słychać to znacznie mniej jak wszystko jest nagrzane.
2. Wymieniłem u mechanika plecionkę/łącznik elastyczny, bo generalnie był już pordzewiały i brzydki. Oczywiście nic to nie dało.
3. Jakiś czas temu moja mama sprawiła sobie podobne auto - rocznik 2017, również z LPG, tylko nieco biedniejsze wyposażenie. Co się okazuje? W tym egzemplarzu jest tłumik środkowy. Denerwujący dźwięk również występuje, ale jest bardziej stłumiony i nie niesie się po plastikach deski rozdzielczej.
4. Idąc tym tokiem stwierdziłem, że wstawię sobie tłumik środkowy. Najpierw w miarę zaufany zakład mechaniki sprawdzał wszystko, co się dało - generalnie jeździli też na samym kolektorze ze zdjętym wydechem i wciaż było to samo. Rozmontowali schowek, sprawdzali plastiki - wciąż to samo. Myśleli też, że to plastiki zderzaka, który niedawno lekko uszkodziłem. Pokleili, ale to też nic nie dało.
Podejrzewali kata, ale później niby do niego zajrzeli i też jest cały w środku.
5. Dzisiaj odebrałem auto z wymienionym całym wydechem na nowy - jest też środkowy i generalnie wygląda to jak z fabryki. Ale tak jak się z moim szczęściem spodziewałem - kompletnie nic to nie dało.
Ręce mi się załamały i chyba już nic nie da rady z tym zrobić. Koszmar.
Jedynie co może być to coś źle skręcone gdzieś w głębi plastików deski rozdzielczej/nawiewów, albo coś spartolili lata temu, jak mi szybę wymieniali przednią. Ale to też mało prawdopodobnie, bo niedawno znalazłem na YouTube kogoś, kto ma podobne auto bez fabrycznego LPG, też nie ma tłumika środkowego i TEŻ JEST TAKI DŹWIĘK. To jakaś parodia
Jeżeli ktoś tu jeszcze zagląda, to wygląda na to, że po tylu latach (chyba) udało mi się całkowicie rozwiązać problem. Nie pomogła wymiana tłumika i dołożenie środkowego, a usztywnienie przewodów paliwowych i ich spinek w grodzi silnika... Profilaktycznie usztywniłem też przewody pod autem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum