Dowcipy
Autor Wiadomość
 Zyzio 
Zasłużeni
LukBud ajm jór fader


Informacje
slaskie

LPG: Tak
Imię: Krzysiek
Pomógł: 12 razy
Wiek: 35
Dołączył: 19 Mar 2009
Posty: 431
Skąd: Mikołów
Wysłany: 12 Wrzesień 2010, 17:15   
   Moje auto: VW Golf 4


Rosja. Dzień Urzędnika Państwowego. Tego dnia biurokraci kąpią się w fontannach i wychodzą z nich tylko po łapówki.

* * * * *

- Jak odróżnić grzyba od jagody?
- Trzeba ugotować. Jak wyjdzie zupa, to był grzyb, a jak kompot, to jagoda.

* * * * *

Napisy "Palenie zabija" na paczkach z papierosami to wielkie ułatwienie dla milicji. Teraz, jak znajdą przy trupie paczkę papierosów, sprawa jest automatycznie rozwiązana.

* * * * *

Pasażerowie pociągu relacji Moskwa-Czelabińsk pojęli, że coś jest nie tak, kiedy do jednego z wagonów wczołgał się Steven Seagal ze zbitą mordą.

* * * * *

Uprawiałem sobie z żoną seks. Bzykam, bzykam, gdy nagle przestałem, zatrzymałem się w jednej pozycji i się nie ruszałem.
- Co robisz? - spytała żona.
- Taki nowy chwyt, którego nauczyłem się z internetu. Nazywa się 'buforowanie'.

* * * * *

- Czego oczekiwał by pan od swojej partnerki?
- Żeby miała duże piersi!
- Moment, miałem na myśli raczej to, czego by pan oczekiwał od kobiety z którą chciałby pan przeżyć całe życie?
- Całe życie?! Człowieku, żadna kobieta nie ma takich cycków!

* * * * *

Bear Grylls i McGyver utknęli w zawalonej jaskini.
McGyver pochodził, postukał, popukał i mówi.
- Te ściany zawierają bardzo dużo azotanów i siarki. Wystarczy jeszcze jakieś paliwo i będę mógł wysadzić zawalisko. Tam pod ścianą była zaschnięta kupa niedźwiedzia. Możesz mi ją podać Bear?
- Niestety już ją zjadłem.

* * * * *

- Państwa syn przejdzie do szkoły specjalnej - informuje nauczycielka rodziców
- To cudownie!- cieszy się matka - Zawsze wiedzałam, że syn jest nieprzeciętnie uzdolniony!

* * * * *

- Podobno twój syn ma słuch absolutny?
- Ta, potrafi po dźwiękach klawiatury komórki, komputera czy bankomatu określić, co piszesz.

* * * * *

Topi się facet i krzyczy do ludzi na brzegu:
- Ludzie! Pomóżcie! Rzućcie jakąś linę!
Ktoś z brzegu mu odpowiada:
- Co, po namyśle wolisz się powiesić?<BR>

* * * * *

Para z Rosji przyjeżdża na Kanary do hotelu.
Wchodzą na pokoje, rozpakowują się. Nagle mąż słyszy krzyki żony:
- Tu jest mysz!!!! Aaaaa!!!! Dzwoń natychmiast do recepcji i powiedz co tu jest grane!!! Tyle pieniędzy zapłaciliśmy a tu myszy biegają w pokoju. Znasz przecież trochę angielski, a ja angielskiego ni w ząb.
Zrezygnowany mąż dzwoni do recepcji:
- Heloł!
- Hello.
- Du ju noł "Tom end Dżery"?
- Yes.
- Dżery is hia...

* * * * *

- Śpisz?
- Nie, oglądam powieki.

* * * * *

- Jak w Rosji przebiega świętowanie dnia wolności podatkowej?
- Pijani biznesmeni kąpią się w fontannach i tłuką kontrolerów skarbowych po mordach.

* * * * *

Teleturniej "Milionerzy". Pytanie:
- Której witaminy nie ma w marchewce?
A: C C: D
B: A D: B

* * * * *

- Kochanie - powiedz mi czemu my tyle płacimy za ten internet ??
- Bo Ciebie wiecznie boli głowa ...

* * * * *

Pewien gej zauważył, że jego znajomy ma wyjątkowo bujne owłosienie na klacie.
Zapytał go więc jak je wyhodował. Ten odparł, że co wieczór smaruje
sobie na noc klatę wazeliną i od tego rosną tak bujne włosy.
Gej wieczorem nasmarował sobie klate wazeliną i poszedł do łóżka.
Jego partner pyta - Kochanie po co nasmarowałeś się wazeliną ?
- Bo od tego rosną włosy.
- E tam ! Głupoty opowiadasz. Gdyby od wazeliny rosły włosy to już dawno miałbym ogon.

* * * * *

Gliniarz zatrzymuje samochód do kontroli i pyta kierowcę:
- Czemu ma pan niezapięte pasy?
- No co, nie cieszy się pan?

* * * * *

W sklepie wziąłem paczkę parówek. Było napisane "Drobiowe". Pomyślałem, że z ptasiego mięsa.
Jednak obok leżały parówki "Dziecięce". Zamyśliłem się...

* * * * *

- Siostro, pobrała pani krew od pacjentka spod szóstki?
- Tak, pobrałam, wyszło dokładnie 5,2 litra.

* * * * *

Przychodzi facet do spożywczaka:
- Jest sok pomidorowy w litrowym kartonie?
- Jest. Proszę.
Facet płaci, wychodzi i zaraz przed sklepem wylewa sobie sok na głowę.
Następnego dnia sytuacja się powtarza. Zakup - wylewanie. Trzeciego i czwartego - to samo.
Piątego dnia koleś wchodzi do sklepu:
- Jest sok pomidorowy w litrowym kartonie?
- Nie ma. Ale mam ananasowy.
- Poproszę.
Gostek płaci, wychodzi przed sklep i wylewa sobie sok na głowę. Subiekt nie wytrzymuje, wybiega za facetem i pyta:
- Panie, po kiego pan tę chu*nię na głowę wylewa?!
- A co, masz pan POMIDOROWY?!
--------------------

 
  Prezentacja mojej Corsy: http://klubcorsa.pl/forum/viewtopic.php?t=3169
     
 Adzi
[Usunięty]

Informacje
Wysłany: 21 Wrzesień 2010, 18:42   

Żarty, które można zrobić autostopowiczowi:

1. Zatrzymaj się i zapytaj, która godzina a następnie natychmiast odjedź.
2. Kiedy wsiądzie spytaj go po cichu - czy się boi.
3. Pochyl się nisko nad kierownica i z nieprzytomnym wzrokiem powiedz:
"Dostanę was wszystkich".
4. Przy prędkości 130 km/h symuluj atak padaczki.
5. W trakcie jazdy przynajmniej trzy razy głośno się obliż.
6. Na komórce wybierz dowolny numer. I tajemniczo powiedz do telefonu
"Tu pająk, tu pająk, mam jedna Muchę".
7. Bezpośrednio przed wejściem w ostry zakręt zakrzycz:
"O Boże, nie dam rady".
8. Kiedy zatrzyma was drogówka powiedz policjantowi z kamienną twarzą: "Panie Inspektorze - to On".
9. Pożegnaj autostopowicza słowami: "Wiem gdzie mieszkasz"
10 Zjedź z nim do lasu, powiedz że musisz wyciągnąć coś z bagażnika.



Może ktoś zapisze się na stódia ;p
 
     
 Zyzio 
Zasłużeni
LukBud ajm jór fader


Informacje
slaskie

LPG: Tak
Imię: Krzysiek
Pomógł: 12 razy
Wiek: 35
Dołączył: 19 Mar 2009
Posty: 431
Skąd: Mikołów
Wysłany: 27 Wrzesień 2010, 06:47   
   Moje auto: VW Golf 4


P: Jaka jest różnica między człowiekiem spadającym z wysokości 50 m bez spadochronu a człowiekiem spadającym z 500 m bez spadochronu?
O: Ten ostatni ma jeszcze czas zadzwonić do rodziny...

* * * * *

Aby uwzględnić narodową mentalność, w Rosji przeniesiono ''Dzień bez samochodu'' na 1 stycznia.

* * * * *

Poszkodowany ma rozpoznać podejrzanego na zdjęciach. Do paczki zdjęć gliniarz wkłada zdjęcie znanego przestępcy. Poszkodowany przegląda po kolei fotki i komentuje:
- Tego nie znam... tego nie znam... tego nie znam... tego SZCZEGÓLNIE nie znam...

* * * * *

- Kochanie, nie będzie gwiazdki z nieba... Mogę ci zdjąć muchę z sufitu.

* * * * *

Najpierw traci się głowę, potem cnotę, a na koniec złudzenia.

* * * * *

Rozmawia dwóch karków, w drodze do gościa z którym mają porachunki:
- Pamiętaj mamy go tylko nastraszyć.
- Ale o co Ci chodzi, przecież ból jest straszny...

* * * * *

Idąc powoli ulicą, na której aż roi się od prostytutek, mężczyzna dokładnie ogląda "towar".
Kiedy doszedł do dziewczyny, która spełniała z wyglądu wszystkie jego warunki, kiwnął głową, pokazując by ta poszła za nim do hotelu.
Zaraz po wejściu do pokoju, mężczyzna przekręcił klucz w drzwiach, wyjął pistolet i mówi:
- Teraz spokojnie rozbieraj się i wskakuj na łóżko bo cię zastrzelę!
Dziewczyna bez słowa wykonała polecenie.
- A teraz obróć się tyłem i ładnie wystaw!
Z lekkim drżeniem ciała, dziewczyna zamarła w żądanej pozycji.
Po chwili poczuła szybkie ruchy w swojej vaginie.
Ani się obejrzała gdy już było po wszystkim.
Mężczyzna podciągnął spodnie, wyjął z kieszeni 100 i wkładając między pośladki mówi:
- Możesz się ubrać!
Zdziwiona całym zajściem dziewczyna pyta:
- Dlaczego mi płacisz skoro wpierw chciałeś mnie zastrzelić?
- To mój wypróbowany numer!... Zawsze jak czujecie strach to jesteście takie ciasne jak lubię!

* * * * *

Co mówi mamusia do małego talibka podczas karmienia go zupką?
- Leeeeci samolocik...

* * * * *

Naukowcy odkryli, że w wiosce niedaleko Prypeci żyje chłopiec o niespotykanej inteligencji.
"Co dwie głowy, to nie jedna" - pomyślał Stirlitz.

* * * * *

Prawda jest taka, że łysy murzyn wygląda zajebiście, a więc to normalne, że czarni golą sobie głowy. Podczas gdy biali łysi wyglądają jak wielkie kciuki.

* * * * *

- Jaka jest ulubiona pozycja kobiet?
- Kobieta z przodu, lekko pochylona, wybiera sobie pierścionek z brylantem. Facet stoi z tyłu, wyjmuje portfel.

* * * * *

Dzwoni facet do szpitala i mówi
-Proszę przysłać karetkę,moja żona za chwilę urodzi!
-Proszę się uspokoić! To jej pierwsze dziecko?
-Nie kur*wa mówi jej mąż!

* * * * *

Zenek ukłonił się sąsiadce i powiedział:
- Dzień dobry.
Ta się odkłoniła i też powiedziała:
- Dzień dobry.
Stara rura. Pomyślał Zenek.
Ku*as złamany. Pomyślała sąsiadka.

* * * * *

Telefon rano:
- Cześć, co robisz?
- Jem śniadanie z żoną i psem, a Ty?
- Ja z serem i pomidorem.

* * * * *

Narkoman przychodzi do dyrektora cyrku
- Mogę skoczyć spod kopuły namiotu bez żadnych zabezpieczeń - prosto na arenę.
- Nie może być! Niech Pan pokaże!
- Alle...
Narkoman skacze... Jebudu o arenę... leży bez ruchu... cisza...
- Kuźwa, zabił się! - krzyczy dyrektor cyrku. Podbiega do leżącego narkomana, chwyta go za rękę.
- Puls jest!!! - krzyczy. - Szybko lekarza!!!
Przybiega lekarz z pielęgniarką.
- Puls zamiera!!! - Szybko dwie porcje morfiny!!!
Pielęgniarka wykonuje zastrzyk.
Po chwili narkoman wstaje, uśmniecha się do dyrektora cyrku:
- Alle...

* * * * *

- Miałem swoje 5 minut sławy,byłem wszędzie rozpoznawany... Pieprzone plakaty "poszukiwany"

* * * * *

Ludzie, którzy przychodzą do mojego domu, często po kilku chwilach odwracają się i wychodzą. Potem się okazało, że przez pomyłkę urządziłem sobie pokój niegościnny.

* * * * *

Spotykają się dwie przyjaciółki:
- Popatrz kochana ten szal mąż przywiózł mi z Paryża
- och jaki cudny szal
- A to jest sombrero z Meksyku
- oooo!
- A to jest Kimono z Toki
- aaa! Aaa słuchaj a to tamto takie czarne?
- A to jest Islamska Burka
- Z Teheranu?
- Nie z Berlina

* * * * *

- Wczoraj poderwałem dziewczynę w barze.Wysoka,zgrabna,duże niebieskie oczy.Typ romantyczki.Mówi do mnie "jeśli mnie pocałujesz będę twoja na zawsze"
Dzisiaj dziękuje bogu,że mnie ostrzegła.

* * * * *

Włamuje się złodziej do samochodu, siada na miejscu kierowcy, a tu - zaczyna alarm wyć! A na szybie pokazuje się napis:
"Chcesz wyłączyć alarm i odpalić silnik - wyślij SMS na numer...."

* * * * *

To jest dopiero przykra choroba zawodowa... Jak stajenny Pietrow chlapnie ćwiarteczkę, to mu się wydaje, że jest centaurem.

* * * * *

Mosze kupił za sto rubli osła od pewnego chłopa. Chłop miał mu przyprowadzić osła następnego dnia. I rzeczywiście, następnego dnia ów chłop się zjawia, jednak bez osła.
- Gdzie mój osioł?
- Zdechł.
- To oddaj moje sto rubli.
- Już przetraciłem.
- Dobra, to przynieś mi tego zdechłego osła.
- Przynieść? Jak to? Co z nim zrobicie?
- Loterię urządzę.
Spotkali się po miesiącu, chłop pyta Mośka:
- I jak poszła loteria?
- Dobrze, sprzedałem 450 losów po 2 ruble, zarobiłem 898 rubli.
- I nikt nie wygrał?
- Jeden goj wygrał to ośle truchło... Marudził strasznie, więc zwróciłem mu te dwa ruble.

* * * * *

Szedł sobie jeżyk po lesie.
Zamyślił się i wpadł do ogromnej jamy.
I zdumiał się, bo siedzieli tam: koń, wilk, jenot i Napoleon Bonaparte.
Siedzą tak wszyscy, siedzą, aż zachciało im się jeść.
Zaczęli się zastanawiać: kogo by skonsumować?
- Panowie, zjedzcie mnie! - krzyknął jeżyk. - Mnie! Jestem najmniejszy.
I poczęli jeść jeżyka.
Ale z powodu igieł im się nie udało.
I po cichutku, powolutku, jeżyk ich wszystkich w końcu zeżarł...

* * * * *

Jesień. Chłodny, mglisty wieczór. Rodzina - mama, tata i syn - siedzi przed telewizorem i ogląda Animal Planet. Akurat leci film o kotach.
- Mamusiu, kupmy koteczka - prosi syn. - Zgódźcie się, kupmy koteczka!
- Nie, Mirku - odpowiada mama. - Po co nam kłopot? Urośnie i będzie srał i szczał po kątach.
A na Animal Planet akurat rozpoczął się film o tygrysach.
- Mamusiu, to kupmy tygryska! Kupmy!
- Nie, Mirku - wtrąca się tata. - Po co nam kłopot? Urośnie i to my będziemy srać i szczać po kątach.
--------------------

 
  Prezentacja mojej Corsy: http://klubcorsa.pl/forum/viewtopic.php?t=3169
     
 Zyzio 
Zasłużeni
LukBud ajm jór fader


Informacje
slaskie

LPG: Tak
Imię: Krzysiek
Pomógł: 12 razy
Wiek: 35
Dołączył: 19 Mar 2009
Posty: 431
Skąd: Mikołów
Wysłany: 3 Październik 2010, 18:48   
   Moje auto: VW Golf 4


- Skąd się biorą dzieci? - zapytał Brad Pitt Angelinę Jolie.

* * * * *

Spływają dwa "pawie" po ścianie , jeden płacze
- Czego płaczesz ? - pyta drugi
- Dziewczyna mnie rzuciła !!!

* * * * *

Żona wraca do domu o drugiej nad ranem. W progu wita ją zdenerwowany mąż:
- Gdzieś ty była? Przecież o dwudziestej dzwoniłaś, że wyjeżdżasz od koleżanki.
- Parkowałam.

* * * * *

Najskrytsze marzenia MĘŻCZYZNY:

1. Córka na okładce "Cosmopolitan"
2. Syn na okładce "Przeglądu Sportowego
3. Kochanka na okładce "Playboy'a"
4. Żona w programie "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie"...


* * * * *

Jedzie facet drogą. Tą samą drogą jedzie kobieta tyle, że w przeciwnym kierunku. Kiedy mają już się mijać facet krzyczy przez okno: Jeb...a gruba krowa!
Babka odwraca się i krzyczy: Piep...ny głupi k...as! Po czym jej samochód uderza w ogromną krowę, samochód się rozwalił a kobieta zmarła.

Jaki z tego morał?

Gdyby tylko kobiety umiały słuchać...
Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
- Czy mógłby pan profesor powtórzyć tak, by pierwsze rzędy zrozumiały?


* * * * *

W bibliotece.
- Poproszę coś o ekshumacji.
- Chwila,tylko się dokopie


* * * * *

- Edward ma coś co sprawia,że kobiety chcą z nim uprawiać sex...nóż

* * * * *

W zawodach sztuk walki z bronią w kategorii open zwyciężył Iwan Kukujew z kluczem typu "żabka", od 20 lat trenujący styl pijanego hydraulika.


* * * * *

- Jak tam wasz szef?
- Surowy, lecz sprawiedliwy. Jeśli kogoś ukarze, to potem zawsze powód się znajdzie.

* * * * *

Czelabińskie mojito: wiadro wódki i koperek.

* * * * *

Czelabińskie prezerwatywy są tak twarde, że używają ich kierowcy TIR-ów. Jako opon zapasowych.

* * * * *

Przychodzi prezes w poniedziałek rano firmy. Znając jego zamiłowanie do koniaku skretarka pyta :
- Szefie kawy z koniaczkiem zrobić ?
- Niee... żadnego koniaku ...
Chwilę potem wpada jego zastępca :
- Cześć. Wypijemy po szklaneczce koniaku ?
- Żadnego koniaku !!
- Ooo .. a co się stało ?
- Ano w piątek wróciłem zmęczony jak pies do domu. W zasadzie miałem wieczorem wyskoczyć do jakiejś restauracji, ale stwierdziłem że zostaję w domu. Owinąłem się w koc, usiadłem na fotelu, włączyłem telewizor i otworzyłem sobie butelkę koniaku. I tak usnąłem ...
- No i co w tym dziwnego ?
- No cóż tego samego wieczora widziano mnie jeszcze w czterech różnych restauracjach ...
- No też się zdarza ...
- Owszem. Ale ja nadal byłem owinięty w ten koc ...

* * * * *

Wiadomości RTL. Rok 2012.
- W Berlinie wybuchły dzisiaj zamieszki w dzielnicy niemieckiej ...

* * * * *

Żona leżąc w łóżku z mężem szeroko rozkłada nogi. Patrzy na męża i pyta :
- Wiesz chyba czego chcę ?
- Widzę ... potrzebujesz więcej przestrzeni ... prześpię się na sofie.

* * * * *

- Cześć laska. Czy to seks telefon ?
- Owszem !
- To od czego zaczniemy ? Bo ja pierwszy raz ...
- No to może najpierw opisz siebie ?
- No ten tego .. jestem gruby, brzydki, nieogolony, niedomyty, palę i piję ...
- Stefan to Ty ????

* * * * *

- Panie doktorze proszę mi pomóc!
- Co się dzieje?
- Całymi nocami śni mi się, że do mojego łóżka chce wejść pięć gołych dziewczyn, a ja skutecznie je przeganiam ...
- Ale ja jestem chirurgiem, w jaki sposób mógłbym panu pomóc?!
- Niech mi pan połamie ręce!

* * * * *

Gdzieś w Meksyku.
- Marija! Hose poszedł się myć do rzeki Rio Grande!
- Czy on zgłupiał?! Przecież do świąt jeszcze ze trzy miesiące!
- Marija ty lepiej załóż najlepszą kieckę, Hose pewnie o rękę przyjdzie prosić!

* * * * *

- Szczepan, czemu wykleiłeś pokój zdjęciami z gołymi babami?
- Wolisz gołe ściany?!

* * * * *

Kurs samoobrony.
- Facet atakuje i wbija ci palce w oczy. Co robisz?!
- Szybki krok w przód - palce grzęzną w oczodołach. Odbijam w prawo i palce się łamią!


* * * * *

Często długa podróż rozpoczyna się od słów:"ja znam krótszą drogę"

* * * * *

Instruktor spadochronowy bardzo długo namawiał jednego faceta na pierwszy skok. W końcu, udało się. Lecą samolotem, instruktor szykuje się do skoku, nagle spostrzega, że uczeń szykuje pistolet.
- Po co wam broń?
- Na wypadek, jakby spadochron się nie otworzył.
- Nie chcecie przeżywać tych nieopisanych sekund toważyszących oczekiwaniu na nieuchronną zgubę tylko od razu ze sobą skończyć?
- Nie, chcę was zastrzelić.

* * * * *

- Kiedy odkryto chloroform?
- 9 miesięcy przed Chrystusem.

* * * * *

Masowym weselem zakończyła się kolejna bijatyka w Czelabińsku.

* * * * *

- Co pan robi w mojej szafie?!
- Czekam na samolot.
- Jaki samolot?!
- Ten, którym miał pan polecieć dziś w delegację.

* * * * *

Dziś mój kolega zapytał co robiłem zeszłej nocy. Myślę,że "twoją córkę" nie jest najlepszą odpowiedzią.


* * * * *

- Jaki jest kierunkowy do Polski?
- Krzyż czterdzieści osiem.

* * * * *

Ostatnio przy pewnej kasie w supermarkecie:
Zbiera pan punkty? Och, przepraszam, nie poznałam pana, panie Smuda...

* * * * *

Znana telewizyjna showmenka, Magda Gessler pojechała do Suwałk, aby tamże nakręcić kolejny odcinek swego, jakże popularnego programu "Kuchenne rewolucje".
Po nagraniu postanowiła wrócić do Warszawy pociągiem. Na dworcu PKP w Suwałkach wstąpiła do bufetu i zaordynowała:
- Danie danie, poproszę!
Bufetowy podał befsztyk z polędwicy cielęcej z kartofelkami z wody oraz surówką z porów.
Gesslerowa zjadła i... aż jej kubki smakowe eksplodowały:
- Panie kolego, gratulacje! Jestem w szoku: smak mięska rewelacyjny, ziemniaczki słodziutkie, a suróweczka... palce lizać! Jednak najbardziej jestem ukontentowana tym masełkiem, tak pięknie rozsmarowanym na talerzyku. Mam pytanko: jak udało się panu - bądź co bądź amatorowi z dworca PKP - wykonać taki piękny wzorek na maśle?
- Grzebieniem, a co?

* * * * *

Konferencja Islamska w Kairze. Przy wypełnionej po brzegi sali głos zabiera przedstawiciel Egiptu:
- Allach Akbar! Niech Allach i Mohamed mają Was w swojej opiece. Bracia w Islamie! Mam dla was ważną i raczej niełatwą wiadomość. Musimy niezwłocznie zejść z drogi dżihadu i zaprzestać krwawej walki z niewiernymi! Nie pozostaje nam nic innego, jak pogodzić się z chrześcianami.
Przez salę przeszedł jęk zawodu, zebrani zaczęli gwałtownie wykrzykiwać i gestykulować, jednoznacznie okraślając, co zaraz zrobią z mówcą. Ten jednak kontynuował, przekrzykując powstały rwetes.
- Bracia! Wraz z kilkoma wybitnymi profesorami Uniwersytetu Kairskiego odkryliśmy ważny błąd w interpretacji Koranu. Chodzi o fragment, w którym obiecuje się poległym za wiarę 77 dziewic jako nagrodę w niebie. Otóż nasze wieloletnie studia pozwalają nam z całą pewnością stwierdzić, że chodzi tu o jedną, 77-letnią dziewicę!!!
--------------------

Ostatnio zmieniony przez 3 Październik 2010, 18:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
  Prezentacja mojej Corsy: http://klubcorsa.pl/forum/viewtopic.php?t=3169
     
 Zyzio 
Zasłużeni
LukBud ajm jór fader


Informacje
slaskie

LPG: Tak
Imię: Krzysiek
Pomógł: 12 razy
Wiek: 35
Dołączył: 19 Mar 2009
Posty: 431
Skąd: Mikołów
Wysłany: 24 Październik 2010, 14:04   
   Moje auto: VW Golf 4


Na każdego przyjdzie kiedyś jego pora. Nawet Chuck Norris kopnie kiedyś w kalendarz.... z półobrotu.

* * * * *

Po tylu latach wojny Stirlitz bardzo już tęsknił za swoim domem w Czelabińsku.
Za dziećmi i żoną i jej łaskoczącymi przy pocałunku wąsami...

* * * * *

Z mądrość cukiernika.
- Ech panie kierowniku, Jasio nam się żenić będzie. I do tego trafiła mu się taka brzydka babka.
- Babka jak babka. Każda ładnie wygląda jak jest dobrze po wierzchu polukrowana...

* * * * *

Sarkazm - to umiejętność tak pochwalić człowieka, żeby ten się obraził.

* * * * *

Kilka banknotów wydrukowanych na domowej drukarce oduczy teściową grzebania w zięciowych kieszeniach.

* * * * *

Kobiety są jak filmy. Jedną obejrzysz i zapomnisz, z innej wyjść nie chcesz, mimo, że seans się skończył.

* * * * *

Pijany gliniarz rozjechał pieszych na przejściu.
Niezwłocznie przyjechała karetka, załoga dobiła rannych.
Pojawia się straż pożarna, dowódca wozu mruczy:
- Blad', znów się spóźniliśmy i pozamiatane...

* * * * *

1955 rok. Wtedy jeszcze Stalin z Leninem leżeli w jednym mauzoleum.
Przyjeżdża wycieczka Gruzinów. Ojciec z synem stają u nóg Stalina. Syn pyta:
- Tato, a kto to jest?
- No jak to, w szkole was nie uczyli?! To nasz wielki rodak, geniusz wszechczasów, Towarzysz Stalin!
- A ten kurdupel koło niego?
- To jego order Lenina.

* * * * *

- Jaka jest ulubiona gra studentów geologii?
- Kamienna twarz

* * * * *

Chirurg:
- Mnie zawsze uczono, że skalpel należy trzymać w prawej ręce a widelec w lewej...

* * * * *

Ważna zasada:
W trakcie seksu osoba z katarem zawsze powinna być na dole

* * * * *

Najwspanialszy wynalazek ludzkości - umowa na piśmie - pozwala ludziom wyłożyć na papier wszystkie powody, przez które nie ufają jedni drugim.

* * * * *

Trzech dziadków rozmawia na temat swoich starczych przypadłości zdrowotnych. Pierwszy mówi :
- Ja już mam problem ze wzrokiem. Potykam się w domu o wszystko. Bioję się przejść przez ulicę.
Drugi :
- Ja mam to samo ze słuchem. Czasami zupełnie nie słyszę co ktoś do mnie mówi. Jest coraz gorzej.
Trzeci :
- A ja wczoraj miałem taką akcję. Moja stara myła podłogę. Podniosłem jej spódnicę i ją zapiąłem.
Dwaj pozostali zdziwieni :
- No to przecież powód do dumy w tym wieku !
- No widzicie - nie do końca. Stara się odwraca i pyta co ja robię. No to ja jej mówię - A co nie czujesz ?? A ona na to ... przecież 10 minut temu już mnie wydupczyłeś. Cholerna skleroza !

* * * * *

Rozmawia dwóch małych chłopców.
- A ja w tym roku idę do szkoły !
- Ha ... jak ty pójdziesz to ja już dziewięć lat skończę !
- O .. to pewnie się ożenisz ?
- No pewnie będę musiał. Mężczyzna bez żony to jak drzewo bez korników.

* * * * *

- Zośka ??
- Czego ??
- Chodź zrobimy trójkącik ...
- Porąbało Cię ??
- No to chociaż ja i ty .... bo ja już samemu nie mogę ...

* * * * *

- Co tam u Ciebie ?
- A nic ... zrzuciłem zbędne kilogramy.
- Ooo... na siłowni ?
- Nie ... w sądzie. Rozwiodłem się.

* * * * *

- Po co człowiekowi 12 metrowe jelita ??
- Żeby sobie d*py gorącą herbatą nie poparzył.

* * * * *

Wizytacja w szpitalu psychiatrycznym.
- A temu pacjentowi co się stało?
- Oszalał jak jego żona zostawiła go dla drugiego ...
Zza wielkich żelaznych drzwi zamkniętych na sztabę słuchać naraz straszliwe wycie ...
- A ten tam to kto ???
- Ten drugi ...

* * * * *

Ogłoszenie na Allegro.
Sprzedam zielonego kameleona. Znaczy czerwonego ... ee... niebieskiego ... żółtego ...
kur... żeby go ...
Aukcja zamknięta przez sprzedającego

* * * * *

W Wigilię Bożego Narodzenia gościu wysłany z domu po świątecznego karpia oraz śledzie staje, po kilku godzinach nieobecności w drzwiach, nawalony jak stodoła, trzymając w ręku jedną butelkę piwa.
- A gdzie zakupy, ty cholero jedna!? Co mnie podkusiło żeby ciebie wysyłać po coś?!?!
- Nie krzycz Zocha, nie krzycz na mnie, ponieważ ja ciebie w ten wyjątkowy dzień potraktowałem tak samo jak nasz miliarder Jan Kulczyk swoją żonę.
- To znaczy jak mnie potraktowałeś??!
- Kupiłem Ci browar.

* * * * *

Kobiety cenią w facetach cztery drugorzędne cechy płciowe: mieszkanie, daczę, samochód i portfel.

* * * * *

Facet odwiedził swego kumpla. Lata minęły, odkąd się ostatnio widzieli. Ku swojemu zdziwieniu naliczył u tamtego 11 dzieci.
- Musisz kochać swoją żonę...
- Skądże, jędza ciągle na mnie krzyczy, warczy... Po prawdzie, to ja się jej boję.
- To po co jej tyle dzieci zrobiłeś?
- W tłumie łatwiej się schować.

* * * * *

Wraca gość wcześniej z delegacji, w sypialni zastaje dwóch nagich mężczyzn
- a wy coście za jedni ? Geje ?
- nie, wysłaliśmy twoją żonę do sklepu po piweczko...

* * * * *

- Haloo, czy to kostnica ?
- tak, słucham
- bo mój dziadzio wyszedł z domu trzy dni temu i nie wraca, jest może u was ?
- a możesz powiedzieć czy dziadek ma jakieś znaki szczególne ?
- nooo, nie umie mówić "r"

* * * * *

Siedzi sobie facet przed telewizorem. I jak to facet - bawi się... fistaszkami. Rzuca, łapie w usta, takie tam igraszki. Aż mu fistaszek wpada do ucha! Gostek próbuje wyjąć, ale orzeszek wchodzi jeszcze głębiej.
- Maryla, kurw*a...!
- Co tam, Genek? - pyta żona, krzątająca się w ubikacji.
- Fistaszek wpadł mi do ucha!
Próba pomocy w wykonaniu żony nic nie daje. Ranny wraz z połowicą ruszają do szpitala. W drzwiach natykają się na ich 13-letnią córkę, Inez, którą odprowadza jej rówieśnik, Antoni.
- Co się stało, tatku? - pyta córka.
- Fistaszek wpadł mi do ucha. Do szpitala jedziemy z matką.
Natenczas wtrąca swe trzy grosze Antoni.
- Chwilka... - chłopak szybko robi dwie kulki z waty i pakuje Genkowi w nozdrza. - A teraz niech pan dmuchnie!
Genek dmucha i... fistaszek wypada mu z ucha.
Kilka chwil później Marylka krząta się w pokoju, gdzie przed telewizorem siedzi Genek.
- Fajny ten Antoś - mówi mama. - Inteligentny, brunet, całkiem miły, w okularach. Ciekawe kim będzie w przyszłości...?
- Sądząc po zapachu jego palców - naszym zięciem.

* * * * *

Noc. Walenie do drzwi. Przestraszony damski głos pyta :
- Kto tam ?
- To ja !! Porucznik Rżewski. Otwórzcie madam !!!
- Poruczniku !!! Znowu zamierzacie opowiadać mi głupoty po pijak u i się do mnie przystawiać ???
- Oczywiście !!!
- Dobra. Moment. Pójdę po klucz.

* * * * *

Obchód w szpitalu.
- Panie doktorze i co mi jest ?
- To zależy. Jest wiele opcji. Od bardzo rzadko spotykanej formy choroby Parkera-Scotta
po zwykłe przeziębienie. Wszystko zależy od waszej obecnej sytuacji finansowej.

* * * * *

- Mamo, a co robisz z obiadem jak tacie niesmakował?
- Odgrzewam mu go na kolację.

* * * * *

- Drogie dzieci, omówimy sobie dziś na lekcji ptaki drapieżne. Jakie znacie ptaki drapieżne?
- Orzeł!
- Jastrząb!
- Sokół!
- Struś!
- ... eee Jasiu, struś?! A na co poluje struś?
- Na krety.

* * * * *

Protest lekarzy zakończył się fiaskiem. Niestety nikt nie był w stanie odczytać ich żądań z transparentów.

* * * * *

Plaża w Soczi. Małżeństwo się opala. Nagle mąż pyta żony:
- Tania, zostawiłaś karmę sierściuchowi?
- Myślałam, że ty zostawiłeś!
- No ładnie, co urlop, to kota chowamy...

* * * * *

- Nie możemy się więcej spotykać, w moim życiu pojawiła się inna kobieta i to jest poważne.
- Co, znowu mama z daczy wróciła?

* * * * *

Dziki Zachód. Gość w saloonie popija whisky. Nagle wchodzi centaur i go obsobacza:
- Ile można chlać? I to samemu? Nie znudziło ci się?
Gość rzuca forsę na bar, dopija whisky i mówi do centaura:
- Dobra, synu, odwiązuj matkę i jedziemy.

* * * * *

Leci sobie orzeł. Nagle z tyłka wypełza mu robal i pyta:
- Szefie, wysoko lecimy?
- Pięć tysięcy metrów - odpowiedział dumnie orzeł.
- U.... Tylko się nie posraj ze strachu, bo reszta załogi się denerwuje.

* * * * *

"Putin" - pomyślały k*rwy
"Studentki" - pomyślał Putin

* * * * *

Stirlitz wpadł do głębokiej jamy i cudem się z niej wydostał.
"Cudów nie ma" - pomyślał Stirlitz i na wszelki wypadek wlazł z powrotem do jamy.
--------------------

 
  Prezentacja mojej Corsy: http://klubcorsa.pl/forum/viewtopic.php?t=3169
     
 Zyzio 
Zasłużeni
LukBud ajm jór fader


Informacje
slaskie

LPG: Tak
Imię: Krzysiek
Pomógł: 12 razy
Wiek: 35
Dołączył: 19 Mar 2009
Posty: 431
Skąd: Mikołów
Wysłany: 7 Listopad 2010, 14:37   
   Moje auto: VW Golf 4


Emocje w Anglii nie opadają po tym, jak okazało się, że najpopularniejsze imię męskie nadawane dzieciom w tym kraju to Mohamed. No cóż, może Rosja przegrała zimną wojnę, za to Europa przerżnęła krucjaty...

* * * * *

Drogówka zatrzymuje blondynkę. Z samochodu capi jak z gorzelni, więc dają jej dmuchnąć w alkotest. Policjant bierze, odczytuje wynik i mówi do babki:
- No, niedobrze...
- Co, (hik), jestem w ciąży?

* * * * *

Rosjaninie, pamiętaj! Kupując legalny Windows inwestujesz sto baksów w amerykańską gospodarkę, a odejmujesz od ust swoim!

* * * * *

Pełnomocznictwo - kiedy na Oktoberfest wysiądą toalety...

* * * * *

- Jak odróżnić porządnego człowieka od bydlaka?
- Wyłącznie na drodze eksperymentalnej.
- Czyli jak?
- Daj mi sto dolców.
- Nie dam!
- Eksperyment zakończony.

* * * * *

Paryż. Pełnym zwycięstwem zakończyła się walka francuskich małolatów o prawa emerytalne. Władze wyślą na zasłużony odpoczynek wszystkich aktwnych uczestników walk z policją, którzy ukończyli 14 lat.

* * * * *

Czelabiński jogurt zawiera kultury bakterii, których Domestosem nie zwalczysz.

* * * * *

Żyła sobie dziewczyna. Miała piękne, jasne włosy. Prawie białe.
I od tej pory ludzie nazwać ją zaczęli Śnieżką.
- Córeńko, pora umyć włosy - mówi pewnego razy jej mama.
- Mamusiu, nie da rady. Muszę siedzieć w oknie i czekać na księcia. Nie mogę umyć włosów, nie mam czasu!

Włosy dziewczyny zaczęły być coraz bardziej brudne. Matka więc uszyła jej czerwoną czapkę, aby ukryć brudne włosy.
I od tej pory ludzie nazywać ją zaczęli Czerwonym Kapturkiem.
- Czerwony Kapturku, idź do babci. Zanieś jej jedzonka - mówi pewnego razu jej mama.
- Mamusiu, nie da rady. Muszę siedzieć w oknie i czekać na księcia. Nie pójdę do babci, nie mam czasu!

I siedziała tak w otwartym oknie dziewczynka, narażona na pył, kurz i jesienne liście. Szybko ubrudziła się niemożebnie. Jak świnia.
I ludzie nazywać ją zaczęli Kopciuszkiem.
- Kopciuszku, zobacz jak brudno w izdebce. Może byś posprzątała? - mówi pewnego razu jej mama.
- Mamusiu, nie widzisz, że jestem zajęta? Na księcia czekam.

I nagle na drodze pojawił się Książę.
Przejeżdżając obok okna, w którym siedział Kopciuszek, Książę spojrzał na dziewczynę i krzyknął: "O, kurw*a!".

I od tej pory ludzie nazywać ją zaczęli Kurw*ą.
Choć dziewczyna żadnego powodu do tego nie dała...

* * * *


- Kochanie. Powiedz mi że mnie kochasz !
- No dobra .. ile ?
- 3600 PLN ... fajny płaszczyk widziałam.
- OK

Pięć minut później.
- Kochanie - czy ja Ci już mówiłem że jest najukochańszą i najpiękniejszą kobietą na świecie ?
- Ile ?
- Dwa dni. Na rybki z Zygmuntem skoczymy.

* * * * *

Po ostatnich wybrykach Jarka można stwierdzić,że gdyby w katastrofie zginęli obaj bracia K., to na Wawelu z honorami pochowano by.... pilota.

* * * * *

Kobieto! Chcesz się dowiedzieć, co twoje przyjaciółki NAPRAWDĘ sądzą o twoim mężu? Powiedz im, że się rozwodzicie.

* * * * *

Stawiajcie przed sobą większe cele. Ciężej chybić.

* * * * *

- Gram w afrykańską wersję Monopoly, jak na razie mam lepiankę, trzy krowy,kurczaka i aids.

* * * * *

- Co to jest seks a'la CBA?
- Pukanie o szóstej.

* * * *

Wilk - pies, który przeszedł do partyzantki.

* * * * *

Kiedyś stado królików zaopiekowało się dwójką ludzkich dzieci - chłopczykiem i dziewczynką. Tak powstały Chiny.

* * * * *

- Jak się nazywa najpopularniejsza rosyjska potrawa?
- Zakąska.

* * * * *

Czelabiński obóz przetrwania: tu nauczysz się krzesać ogień korzystając z dwóch żółwi.

* * * * *

- Kiedyś grałem w zespole "zaginął kot" Z pewnością widziałaś nasze plakaty...

* * * * *

- Co jest czarne i pracuje?
- Toner w mojej drukarce

* * * * *

- Mam za sobą dwa nieudane małżeństwa.Pierwszą żonę zostawiłem druga nie chce się odczepić.

* * * * *

On i ona żyją ze sobą na kocią łapę. Po kolacji on zmywa naczynia. po chwili odwraca się do niej, patrzy głęboko w oczy i pyta:
- Wyjdziesz za mnie?
Ona ze łzami szczęścia w oczach:
- Tak!
On:
- Ze śmieciami....

* * * * *

Idą ulicą paranoik i schizofrenik. Nagle paranoik mówi:
- Ty, chodźmy na drugą stronę, z naprzeciwka idą dresiarze, jeszcze nas zleją.
- Spoko, nie paranoizuj, idziemy dalej.
Zrównali się z dresiarzami, ci ich zaczepili, szast-prast-chlast - schizofrenik pozamiatał dresami ulicę, idą dalej. Paranoik pyta:
- Ty, ćwiczyłeś jakieś sztuki walki czy coś?
- Skądże. To proste. Ich było pięciu, a mnie - dziesięciu.

* * * * * *

Różnicę między ciężką pracą a poświęceniem najłatwiej wytłumaczyć na przykładzie jajecznicy na bekonie.
Otóż - kura na to ciężko pracowała, natomiast świnia...

* * * * *

Wyniki 11. kolejki ligi czeczeńskiej:
Terek - Ałania - 1:2
Andżi - Amkar - 0:0
Allach - Akbar - 3:2, w tym jeden samobójczy.

* * * * *

Rozmawiają dwie krakowskie prostytutki:
- Interes idzie coraz gorzej. Proponuję przenieść się do Warszawy i zacząć wszystko od początku...
Druga ze zdziwieniem w głosie:
- Że niby jak!? Jako dziewice?

* * * * *

Szef firmy pogrzebowej spędza noc w burdelu. Rano, już ubrany, pyta na odchodnym:
- Czy życzą sobie panie zobaczyć go jeszcze ostatni raz...?

* * * * *

Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem. Historyjki mieli dzieciom rodzice opowiedzieć. Następnego dnia dzieci po kolei opowiadają:
Pierwsza jest Małgosia.
- Moja mamusia i tatuś hodują kury - na mięso. Kiedyś kupiliśmy dużo piskląt, rodzice już liczyli ile zarobią, ale większość umarła.
- Dobrze Małgosiu a jaki z tego morał?
- Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną. - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
Następny Mareczek:
- Moi rodzice mają wylęgarnie kurcząt. Kiedyś kury zniosły dużo jaj,
rodzice już liczyli ile zarobią, ale z większości wykluły się koguty.
- Dobrze Mareczku a jaki z tego morał?
- Nie z każdego jajka wylęga się kura - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
No i wreszcie grande finale czyli prymas Jasio (pani łyka valium):
- Łociec to mnie tak pedział: Kiedyś dziadek Staszek w czasie wojny był cicho ciemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polską. Miał przy sobie tylko mundur, sten'a, sto naboi, nóż i butelkę szkockiej whisky. 50 metrów nad ziemią zauważył, że leci w środek niemieckiego garnizonu. Niemcy już go wypatrzyli, więc dziadek Staszek wychlał całą whisky na raz, żeby się nie stłukła, odpiął spadochron i spadł z 20-stu metrów w sam środek niemieckiego garnizonu. I tu dawaja ! Pandemonium ! Dziadek Staszek pruje ze sten'a ! Niemcy walą się na ziemię jak afgańskie domk! Juchy więcej niż na filmach z gubernatorem Arnoldem. Z 80-ciu ubił. Jak skończyły mu się pestki wyjął nóż i kosi niemrów, jak Boryna zboże. Na 30. klinga poszłaaaa, pozostałych
dziadek zarąbał z buta i uciekł.
W klasie konsternacja. Pani ,mimo valium w spazmach, pyta się :
- Śliczna historyjka dziecko ale jaki morał?
- Też się taty pytałem a on na to: "Nie wku*wiaj dziadka Staszka jak se popije".
--------------------

 
  Prezentacja mojej Corsy: http://klubcorsa.pl/forum/viewtopic.php?t=3169
     
 Adzi
[Usunięty]

Informacje
Wysłany: 10 Listopad 2010, 18:42   

[G]órnik - Możemy zgasić światło...?
[Ż]ona - Oczywiście, kochanie.
[G] - Mogę cię wziąć od tyłu...?
[Ż] - Wszystko, czego pragniesz, mój odważny mężczyzno...
[G] - Mogę ci mówić Pedro...?
 
     
 Zyzio 
Zasłużeni
LukBud ajm jór fader


Informacje
slaskie

LPG: Tak
Imię: Krzysiek
Pomógł: 12 razy
Wiek: 35
Dołączył: 19 Mar 2009
Posty: 431
Skąd: Mikołów
Wysłany: 23 Listopad 2010, 19:52   
   Moje auto: VW Golf 4


Kredyt hipoteczny to nie kara więzienia, amnestii nie będzie.

* * * * *

Jedyny hotel w gminie.
Do recepcji podchodzi znużony podróżny:
- Pokój chciałem....
- Nie ma, wszystkie zajęte - odpowiada mu recepcjonistka w ludowym stroju lubelskim.
- Może chociaż jakieś poddasze, komórka... - prosi.
- No mamy taką jedną klitkę - odpowiada mu po chwili recepcjonistka. - Ale ona ma bardzo złą sławę!
- ?
- No już tam się ośmiu ludzi powiesiło...
- Głupota! - odpowiada zmęczony podróżny. - Niech mnie Pani zaprowadzi to tej klitki!
Poszli, recepcjonistka otwiera klitkę, oprowadza po pomieszczeniu, tutaj TV, tutaj WC, tutaj barek...
- Super! Niech mi jeszcze Pani powie, jak oni się tu powiesili?
- Na tej klamce - odpowiada recepcjonistka pokazując na drzwi.
- To jest niemożliwe!!! - śmieje się podróżnik. Na tej rachitycznej klamce?
Następnego dnia pokojowa otwiera drzwi, żeby posprzątać pokój i widzi lokatora wiszącego na klamce z wywieszonym językiem:
- Jeszcze jeden, ku*wa, niedowiarek!!!

* * * * *

Jarosław K. na wizycie u seksuologa dalej uskarża się na napięcie, stres, nerwy... Na co lekarz:
- Kiedy radziłem panu by wypier*olił Pan fajne babki ze swojej partii nie to miałem na myśli co Pan zrobił

* * * * *

Warszawa. Wieżowiec TP SA. W windzie jedzie Polak i Amerykanin. Winda nagle staje między piętrami. Mija godzina.
- Przepraszam, ale bardzo chce mi się... kakać - zagaja Polak.
- Co?
- Srać. Mogę? W kąciku przycupnę i będzie dobrze...
- OK.
Polak zrobił co trzeba.
Mija kolejna godzina. Amerykanin wyjmuje papierosa i zapala.
- Hola, hola! - krzyczy Polak. - Kolego, u nas w windach się nie pali!

* * * * *

- Nie wychodzi mi, Heniu, z dziewczynami...
- Powieś podkowę na szczęście.
- Próbowałem. Ciężka, majta się i przeszkadza w chodzeniu.

* * * * *

Wiesław lubił uprawiać jogę.
Najbardziej pozycję lotosu.
Długo jednak w niej nie wytrzymywał.
Drażnił go bowiem zapach lotosu...

* * * * *

Dzisiaj, gdy byłem w sklepie usłyszałem rozmowę dwóch już dosyć doświadczonych i znanych w okolicy Panów Żulków. Wiadomo, obok butelka wina "Poetyckie", w ręku plastikowy kubek, w ustach fajka:
- Ty.. a kawę to pijesz?
- Co ty... Z moim ciśnieniem?!

* * * * *

Lekarz pyta pacjenta:
- Pije pan?
- Nie.
- Pali pan?
- Nie.
- A panienki?
- Tak.
- Pewnie palące i pijące?

* * * * *

Zbrodnia nie popłaca, jeśli weźmiesz drogiego adwokata.

* * * * *

Jeżeli są rzeczy ważniejsze od pieniędzy, to wina inflacji.

* * * * *

W morzu pływa facet w długim płaszczu. Wyszedł w końcu, stojąca na brzegu kobieta go pyta:
- Panie, czemu pan w płaszczu pływałeś?
- Prałem.
- Ale od tego jest pralka!
- Próbowałem, ale strasznie mi się od tego w głowie kręciło.

* * * * *

Doświadczenie życiowe - ogromna masa cennej wiedzy o tym, jak nie należy postępować w sytuacjach, które już się nigdy nie powtórzą.

* * * * *

Dzwonią Joaśka Kluzik i Ela Jakubiak do Eriki Steinbach:
- Halo, Erika? Powiedz nam, jak się zakłada Związek Wypędzonych?

* * * * *

W Warszawie od 1983 roku budowano pierwszą linię "Metra".
Do ekipy budowlańców, którzy rozpoczynają prace przy drugiej linii w okolicach Ronda Daszńskiego podchodzi staruszek i pyta:
- Panowie zaczynacie budowę nowego metra, czy szukacie tego starego?

* * * * *

Dwie proste równoległe w rzeczywistości nigdy się nie spotkają.
Ale mogą być przyjaciółmi na Facebooku.

* * * * *

Moi rodzice byli tak biedni, że następnego dnia po ślubie, ojciec poszedł w podróż poślubną sam na piechotę i do dzisiaj nie wrócił.

* * * * *

Przykład kobiecej logiki:
Żona pisze na kartce: "Kochanie, klucze u sąsiadki". Kartkę kładzie na stole w kuchni. Wychodzi, zamyka mieszkanie, zanosi klucze do sąsiadki, jedzie na działkę.

* * * * *

- Jest z nami profesor Gustaw Lebioda, który poświęcił pięćdziesiąt lat życia na próby zbudowania wehikułu czasu. Profesorze! Pańska wytrwałość zapewne wynika z praktycznie nieograniczonych możliwości, jakie daje taka maszyna: można poznać historię, zmienić nawet; zapobiec wojnom, ostrzec przed kataklizmami, uratować wielu ludzi... Prawda?
- O, tak. To bardzo wzniosłe cele, piękne cele. One motywują, szanowny panie redaktorze, ale tylko przez pierwsze piętnaście lat.
- Czemu zatem kontynuował pan pracę przez dalsze, hm, trzydzieści pięć lat?
- Żeby cofnąć się do czasu, gdy byłem młody, i powiedzieć sobie: chrzań te mrzonki o historii, wojnie i kataklizmach, Lebioda, bo zmarnujesz najlepsze lata życia; rzuć ten szmelc w diabły i idź lepiej na panienki.

* * * * *

Późną nocą, po silnie zakrapianej imprezce, mocno nawalony Bronek wraca do domu przez Plac Zamkowy w Warszawie. Nagle słyszy jak ktoś wysoko z góry woła:
- Bronek! Bronek!...
Podnosi wzrok do góry i widzi że to Zygmunt III Waza.
- Bronek! Załatw mi konia! Poniatowski ma konia, Sobieski ma konia a ja tu tyle lat stoję na nogach!
Wraca na drugi dzień pod pomnik króla, ale tylko po jednym "głębszym" (na odwagę!) i znów słyszy:
- Bronek! Załatw mi konia!...
Utwierdziwszy się w przekonaniu, że to nie była pijacka zjawa pobiegł do swojego przyjaciela Donka, podzielić się tym co zobaczył.
- No, Bronek! Bujać to my, ale nie nas! Nigdy nie uwierzę, żeby pomnik przemówił do człowieka.
- No to chodź ze mną i przekonaj się, że mówię prawdę.
Jak postanowili tak i zrobili.
Jeszcze nie doszli do placu Zamkowego a już słyszą głośne:
- Bronek! Bronek! Co ty prowadzisz?!.. Przecież prosiłem o konia a nie osła!

* * * * *

0 Znamy już oficjalne maskotki Euro 2012. Są to bracia bliźniacy ubrani w barwy Polski i Ukrainy (skojarzenia zupełnie przypadkowe).
Natomiast Piłkarska Federacja Etiopii, która jest jednym z kandydatów do organizacji Pucharu Narodów Afryki, jednogłośnie wybrała maskotkę mistrzostw Afryki - zwycięzcą został...
- Mały Głód!

* * * * *

- Jaka jest różnica miedzy księżniczką, a czarownicą?
- Rok pożycia małżeńskiego.

* * * * *

- Małpy są znacznie inteligentniejsze od ludzi.
- Dlaczego?
- Nie zaczęły mówić, żeby ich nikt do roboty nie mógł zmusić

* * * * *

Ogłoszenie w pewnej firmie:
"Prosimy o dostarczanie zwolnień lekarskich najpóźniej dzień przed meczem finałowym".

* * * * *

- Powiesiłeś bieliznę?
- Nie, ułaskawiłem ją.

* * * * *

BBC podało, że Macierewicz przemawiał ostatnio całe 2 godziny w Kongresie USA... do portiera, coby wpuścił jego i Fotygę.

* * * * *

- Otwierać! Milicja!
- Nie zamawialiśmy milicji, tylko prostytutki!
- Ale to sąsiedzi nas wzywali!
- Sąsiedzi wzywali, to niech sąsiedzi ruch@ją.

* * * * *

W Chinach wydano przekład książki Aleksandra Dumas'a "Trzy miliony muszkieterów"

* * * * *

Do taksówki wsiada mocno podpity facet i mówi:
- Na dwooorzec główny, ale szyyybkoo!
- Ale my właśnie jesteśmy na dworcu! - protestuje taksowkarz
- Maaasz tu 50 zł, a na drugi raz tak nie zapier@#$%^&dlaj!

* * * * *

- Dobrze, że nie ma zwyczaju łapania bukietów na pogrzebach.

* * * * *

Ziemię czeka katastrofa w polityce i biznesie. Zapasy wazeliny wystarczą na mniej, niż 30 lat.

* * * * *

- Jakie są trzy fazy dziewczyny na imprezie?
- User friendly, plug&play, drag&drop.

* * * * *

Praca nie pieniądze - ona się nie kończy!
--------------------

 
  Prezentacja mojej Corsy: http://klubcorsa.pl/forum/viewtopic.php?t=3169
     
 Finos
[Usunięty]

Informacje
Wysłany: 11 Grudzień 2010, 21:46   

Idzie administrator forum do piekła.
- Boże za co? Przecież ja nie gwałciłem nie kradłem i nie mordowałem!
- Ale banowałeś!

Rozmawia administrator z moderatorem.
- ej słyszałeś, ludzie dobrze o nas mówią.
- ale kto dokładnie?
- jak to kto? Ty o mnie a ja o tobie
 
     
 Zyzio 
Zasłużeni
LukBud ajm jór fader


Informacje
slaskie

LPG: Tak
Imię: Krzysiek
Pomógł: 12 razy
Wiek: 35
Dołączył: 19 Mar 2009
Posty: 431
Skąd: Mikołów
Wysłany: 12 Grudzień 2010, 19:00   
   Moje auto: VW Golf 4


Nawalony mąż po raz kolejny wraca do domu nad ranem. Na progu spotyka wściekłą żonę z nożem kuchennym. Mąż, próbuje załagodzić sytuację:
- Kochanie, dzisiaj wyglądasz bosko!
- Tak? No, to - módl się!

* * * * *

Mężczyzna uważnie ogląda rozłożone na ladzie długopisy.
- Chciałbym wybrać jeden dla żony - mówi do sprzedawcy.
- Oczywiście, taka mała niespodzianka?
- Tak, chyba mogę tak powiedzieć. Chciała futro...

* * * * *

Mówiący o jedności, często mają na myśli zbiorową mogiłę

* * * * *

Kolega czyta mi sms-a, którego otrzymał :
"Za każdym razem kiedy wyślesz tego sms-a do kogoś bliskiego umiera jeden Murzyn. Wyśli do jak największej liczby przyjaciół! Wesprzyj akcję "Białe święta"! "

* * * * *

Para narzeczonych spaceruje po parku. Gdy mijają grupę emerytów, ci zaczynają mruczeć:
- Co tam rączka za rączkę!? Zabierz ją lepiej do motelu i wyciupciaj!
Chłopak jest zakłopotany, udaje że nie słyszy. Po chwili narzeczeni przechodzą obok placu budowy, skąd dobiegają krzyki robotników:
- Ty, oferma! Przestań się tak przechadzać! Zaprowadź ją w krzaki i przeleć!
Chłopak, jeszcze bardziej zakłopotany, udaje że nic nie słyszy. Po godzinie odprowadza narzeczoną do domu i mówi:
- Do jutra, kochanie.
Ona:
- Do jutra, ty GŁUCHY KOŁKU!

* * * * *

W biurze koledzy zbierają się na przerwę, wołają jednego:
- Wania, pobudka! Pobudka!!! Pora na obiad!
- (chrap) Dajcie spokój, ja dziś bez obiadu pracuję (chrap).

* * * * *

Opowiada facet koledze kawał, na końcu pyta:
- I jak, podobał ci się?
- Bardzo!
- To czekaj, opowiem ci jeszcze raz.

* * * * *

Opowiada facet koledze kawał, na końcu pyta:
- I jak, podobał ci się?
- Bardzo!
- To czekaj, opowiem ci jeszcze raz.

* * * * *

Na pewnym statku wyłowiono butelkę. W środku był list:
"Jestem na bezludnej wyspie. Nie ma samochodów, sklepów, smogu i hałasu. A żebyście tak wszyscy skisnęli z zazdrości!"

* * * * *

Grudzień. Zawieje, zamiecie, marznący deszcz ze śniegiem, wiatr duje, jakby się kto powiesił. Znajdujemy się, drodzy czytelnicy, w domku na przedmieściach. Nagle - pukanie do drzwi. Właściciel otwiera, patrzy, a tam teściowa stoi:
- Mamusiu, co też mamusia w taką pogodę na ulicy robi? Niech mamusia natychmiast wraca do domu!

* * * * *

- Co to jest cyberprzemoc?
- Kiedy napier*alają się dwa cyborgi.

* * * * *

Rosyjscy turyści udowodnili empirycznie, że rekiny, jak i psy, nie tolerują zapach alkoholu ...


* * * * *

Jedni wypoczywają latem ,inni tam gdzie jest lato.

* * * * *

Myślę,że kobiety mówiące "rozmiar nie ma znaczenia" są płytkie.

* * * * *

- Ludzie ciągle marudzą,że we władcy pierścieni nie ma Afroamerykanów a orki to co?

* * * * *

Jedzie webmaster pociągiem i słyszy :
< td > ... < / td > < td > ... < / td > < td > ... < / td >

* * * * *

Obecnie na prezydenta Białorusi może kandydować wyłącznie ktoś z doświadczeniem na stanowisku prezydenta Białorusi .

* * * * *

- Panie doktorze. Dzień dobry. Przyszliśmy ...
- Jak to przyszliśmy? Przecież jest pan sam ...
- No ja i wirusy...

* * * * *

Wampir do kobiety :
- Nie panikuj. Aspirynę tylko muszę popić ...

* * * * *

Chłopak pyta dziewczynę:
- Czy jak się kochamy, to wyobrażasz sobie, że jesteś z kimś innym?
- Tak, z Bradem Pittem, a ty?
- Ja też.

* * * * *

Tuskowi i Kaczyńskiemu zaprezentowano komputer sterowany myślami.
Tuskowi sprzęt wieszał się i lagował.
Kaczyńskiemu w ogóle nie chciał odpalić.

* * * * *

- Czemu przed egzaminem nie należy się strzyc?
- Włosy zakryją słuchawki z bluetoothem.

* * * * *

Czelabińscy hackerzy włamują się do komputerów przez port USB przy pomocy wytrychów.

* * * * *

Chłopak pyta dziewczynę:
- Przespałabyś się ze mną za sto złotych?
- Nie.
- No weź to przemyśl, ja bardzo potrzebuję tych pieniędzy...
--------------------

 
  Prezentacja mojej Corsy: http://klubcorsa.pl/forum/viewtopic.php?t=3169
     
 ilmi 



Informacje
dolnoslaskie

Imię: Ilona
Pomogła: 6 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 08 Maj 2009
Posty: 56
Skąd: Jelenia Góra
Ostrzeżenia: ( 1/3 )
Wysłany: 23 Marzec 2011, 21:20   
   Moje auto: Vectra C


List mamy blondynki do syna:
Pisze do Ciebie tych kilka linijek żebyś wiedział że do ciebie pisze. Więc jeżeli otrzymasz ten list to znaczy że dobrze do Ciebie dotarł. Jeżeli go nie otrzymasz to poinformuj mnie o tym, wyślę go jeszcze raz. Pisze do ciebie wolno bo wiem że nie potrafisz szybko czytać. Ostatnio ojciec przeczytał w pewnej ankiecie, że najwięcej wypadków zdarza się kilometr od domu, dlatego zdecydowaliśmy się przeprowadzić dalej. Dom jest wspaniały; jest tu pralka, chociaż nie jestem pewna czy jest sprawna. Wczoraj włożyłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło, no ale cóż.
Pogoda nie jest tu najgorsza. W tamtym tygodniu padało tylko dwa razy. Pierwszy raz padało 3 dni, drugim razem cztery. Jeżeli chodzi o tę kurtkę którą chciałeś, wujek Piotr powiedział, że jeśli ci ją wyślę z guzikami, które są ciężkie to będzie drogo kosztowało, więc oderwałam guziki i włożyłam je do kieszeni.
Ojciec dostał pracę, jest bardzo dumny, ma pod sobą jakieś 500 osób. Kosi trawę na cmentarzu.
Twoja siostra Julia, ta która wyszła za swojego męża, wreszcie urodziła, nie znamy jeszcze płci, dlatego ci nie powiem jeszcze czy jesteś wujkiem czy ciocią. Jeżeli to dziewczynka, twoja siostra chce nazwać ją po mnie, ale to będzie dziwne nazwać swoją córkę "mama".
Nie widzieliśmy za to wujka Izydora, tego który umarł w tamtym roku... Gorzej jest z twoim bratem Jasiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki, musiał iść do domu po drugi komplet żeby nas wyciągnąć z auta. Jeżeli będziesz się widział z Małgosią, pozdrów ją ode mnie, jeżeli jej nie będziesz widział, nic jej nie mów.
Twoja mamusia
Krysia
P.S. Chciałam ci włożyć parę groszy do listu, ale zakleiłam już kopertę.

[ Dodano: 7 Maj 2011, 22:01 ]
Przed ślubem:
ona: ciao Janek
on: no nareszcie, juz tak długo czekam
ona: może chcesz, żebym poszła ?
on: nie!!! no co ci przyszło do głowy ? sama myśl o tym jest dla mnie straszna!!!
ona: kochasz mnie?
on: oczywiście.. o każdej porze dnia i nocy
ona: czy mnie kiedyś zdradziłeś ?
on: nie!! nigdy!! dlaczego pytasz?
ona: chcesz mnie pocałować ?
on: tak, za każdym razem i przy każdej okazji
ona: czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
on: zwariowałaś? przecież wiesz jaki jestem
ona: czy mogę ci zaufać?
on; tak
ona: kochanie.......

A teraz: siedem lat po ślubie !! Przeczytajcie od dołu
--------------------

 
 
     
 lollol 



Informacje
mazowieckie

Dołączył: 31 Sty 2013
Posty: 6
Skąd: Warszawa
Wysłany: 1 Luty 2013, 00:07   

Pracownik agencji reklamowej wychodzi z pracy do domu, o 16-tej. Koledzy dziwnie na niego patrzą ale nic nie mówią. Na drugi dzień znowu wychodzi do domu po 8 godzinach. Koledzy patrzą z niesmakiem ale milczą.
Trzeciego dnia wybija 16-ta, koleś pakuje manele i zabiera się, do wyjścia. Koledzy nie wytrzymują.
- A ty co k...a! My tu zapieprzamy jak osły po 16h a ty sobie do domu idziesz?
- Ale... ale.. ja mam urlop...
 
 
     
 KKorsarz 



Informacje
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 24 Lis 2011
Posty: 19
Skąd: Włocławek
Wysłany: 17 Maj 2013, 17:37   

Ilu forumowiczów potrzeba, żeby wymienić żarówkę?

1 - aby zmienić żarówkę i napisać, że żarówka została zmieniona
14 - którzy podzielą się podobnymi doświadczeniami przy zmienianiu żarówki i napiszą o tym jak inaczej można było to zrobić
7 - którzy ostrzegą o niebezpieczeństwach grożących przy zmianie żarówki
1 - który przeniesie temat do działu "Oświetlenie"
2 - którzy zaczną się kłócić i przeniosą to do działu "Elektryka"
7 - którzy wytkną błędy gramatyczne/ortograficzne w postach na temat wymiany żarówki
5 - którzy pojadą tym, co wytykali błędy
3 - którzy poprawią te błędy
6 - którzy będą się kłócić, czy pisze się "żarówka" czy "rzarówka"
6 - którzy powiedzą im, że są głupi
2 - profesjonalnych elektryków, którzy poinformują wszystkich że mówi się "lampa"
15 - wszechwiedzących, którzy twierdzą że siedzieli w tym temacie i mówi się "żarówka"
19 - którzy napiszą, że to forum nie jest o żarówkach i powinno się to przenieść do forum o żarówkach
11 - którzy obronią temat mówiąc, że wszyscy używają żarówek, więc temat pasuje
36 - którzy będą debatować, która metoda zmieniania żarówek jest lepsza, gdzie kupić żarówki, jakiej marki i które są wadliwe
7 - którzy podeślą linki, gdzie można zobaczyć różne przykłady żarówek
4 - którzy napiszą, że te linki nie działają i podeślą nowe
13 - którzy zacytują kilkanaście postów pod cytatami pisząc: "Ja też", "Zgadzam się"
5 - którzy napiszą, że odchodzą z forum, bo nie mogą dłużej znieść kontrowersji wokół żarówek
4 - którzy napiszą, że "BYŁO!"
13 - którzy napiszą, żeby "szukać" zanim napisze się kolejne pytania o żarówki
1 - który zrobi mały offtop i zapyta, jak wymienić klakson
1 - użytkownik, który odpowie na oryginalny post po pół roku i zacznie temat od nowa.
 
 
     
 Milion 
elektronik


Informacje
malopolskie

LPG: Nie
Klub: Astra Club
Imię: Emil
Pomógł: 21 razy
Dołączył: 20 Sie 2011
Posty: 546
Skąd: Mrągowo/KRAKÓW
Wysłany: 18 Maj 2013, 13:20   
   Moje auto: AG Z14XEP


KKorsarz napisał/a:

2 - profesjonalnych elektryków, którzy poinformują wszystkich że mówi się "lampa"


mówi się "świetlówka" ;]
 
  Prezentacja mojej Corsy: http://klubcorsa.pl/forum/viewtopic.php?t=5770
     
 MarcelinaQ 


Informacje
wielkopolskie

LPG: Tak
Klub: Tigra Team
Imię: Ja
Wiek: 38
Dołączyła: 22 Cze 2017
Posty: 0
Skąd: Stad
Wysłany: 22 Czerwiec 2017, 10:52   
   Moje auto: bhgutjd


Z sali operacyjnej.
Młody chłopak przez dłuższy czas rezygnował ze wszystkiego co możliwe, by móc kupić smatfona, za około 5tys.
Schował go w tylnej kieszeni, wsiada do samochodu i coś chrupnęło, na co młody chłopak - mam nadzieję, że to kręgosłup.
--------------------
Polecam farby inoa loreal.
 
     
.::Pani Reklama::.

pisz smiało! reklama@klubcorsa.pl

Dołaczył : Dawno Temu
Posty : 5000
Skad : Z bazy danych





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu Strona 6 z 6 
Zasady Postowania Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

 
Jumpbox
Skocz do:  



   Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

   Projekt wykonany przez Kaszubski, dla klubcorsa.pl- wszelkie prawa zastrzeżone.
   Kopiowanie postanowień graficznych i elementów ze strony bez zgody administracji- zabronione.
   samochody kempingowe na sprzedaż